Jesteśmy
częścią międzynarodowej sieci zespołów Rhythms of Resistance. Korzenie
tego typu aktywności sięgają lat siedemdziesiątych, kiedy to w Salwador
da Bahia w Brazylii powstały pierwsze zespoły perkusyjne uczestniczące
w protestach czarnej ludności przeciwko ekonomicznemu wykluczeniu. Afro
Bloc stał w centrum akcji i marszów najbiedniejszej miejskiej
społeczności Brazylii.
Pierwszy
zespół RoR powstał w Wielkiej Brytanii w ramach przygotowań do
protestów społecznych przeciwko spotkaniu Międzynarodowego Funduszu
Walutowego i Banku Światowego w Pradze w lipcu 2000 roku. Zagrało
wówczas 55 osób, stanowiących obok m.in. takich organizacji Ya Basta
część ponad sześcdziesięciotysięcznej demonstracji, która zdołała
zablokować obrady MFW i BŚ. Idea zespołów sambowych społecznie i
politycznie zaangażowanych rozprzestrzeniła się na cały świat. Obecnie
jest około 15 zespołów w Europie, dwa w USA oraz jeden w Meksyku.
Rhythms of Resistance Trójmiasto jest zespołem, którego
samoorganizacja oparta jest na niekomercyjnych zasadach, a jego
struktura demokratyczna. Jeżeli ktoś nie zgadza się z decyzją zespołu
ma prawo nie uczestniczyć w konkretnym przedsięwzięciu. Nie
potrzebujemy liderów, kierowników i managerów. Sądzimy, że ludzie wiele
tracą wchodząc w relacje władzy.
Chcemy,
aby nasza muzyka tworzyła pozytywne relacje i łączyła ludzi w
solidarnym działaniu. Karnawał, uliczne fiesty i parady pozwalają nam
się samorealizować i bawić. Możemy dzięki temu być wolni. Dostrzegamy,
że przestrzenie publiczne zmieniają się niepostrzeżenie w pilnie
strzeżone, kontrolowane całą dobę obszary, ze ściśle wyznaczonymi
granicami tego, co dozwolone, a ich najbardziej pożądanymi uczestnikami
stają się bogaci turyści, konsumenci i klienci banków. Chcemy poprzez
muzykę zachęcić i dodać odwagi do odzyskiwania wraz z nami przestrzeni
miasta, w której nasz głos stanie się w końcu słyszalny.
W
Polsce dostrzegamy niewielkie zainteresowanie sprawami
społeczno-politycznymi. Będąc biernymi, oddajemy pole do działania
innym, którzy zdecydują za nas, jak powinno wyglądać nasze otoczenie.
Od czasu kiedy za sprawą systemu neoliberalnego w Polskiej świadomości
dominuje schemat konkurencji i darwinowski model walki o byt, działania
na rzecz innych traktowane są jako naiwność, a w najlepszym razie jako
strata czasu.
Granymi
przez nas rytmami wyrażamy swoją niezgodę na taki stan rzeczy. Naszymi
rytmami opieramy się mechanizmom, których zasad nie akceptujemy. Naszą
muzyką chcemy promować świadomy i aktywny styl życia, przeciwstawiając
go bierności i ślepemu posłuszeństwu.
Walka trwa!